W dzień przed śmiercią
spoglądam w lustro
kim stałem się przez te
wszystkie sploty czasu?
Pomarszczone czoło
wzrok zmęczony rozczarowaniem
w rękach puste idee
martwy czas spoczywa na moich barkach
Zimna trawa otula me stopy
podmuch wiatru kołysze włosy
tak trwa cisza pośród
burzy fal myśli
Rozdzierający krzyk i uderzenie
jest tutaj mój mały gość
mroczny uśmiech
wita moją duszę
Rozczarowanie pozostawię ludziom
ich pomocna dłoń nic już nie znaczy
spadająca gwiazda
jutro uderzy w ciemność
Ten dzień przed
2017.08.18
spoglądam w lustro
kim stałem się przez te
wszystkie sploty czasu?
Pomarszczone czoło
wzrok zmęczony rozczarowaniem
w rękach puste idee
martwy czas spoczywa na moich barkach
Zimna trawa otula me stopy
podmuch wiatru kołysze włosy
tak trwa cisza pośród
burzy fal myśli
Rozdzierający krzyk i uderzenie
jest tutaj mój mały gość
mroczny uśmiech
wita moją duszę
Rozczarowanie pozostawię ludziom
ich pomocna dłoń nic już nie znaczy
spadająca gwiazda
jutro uderzy w ciemność
Ten dzień przed
2017.08.18
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz